Kocyk piknikowy powstał, pal licho, że dla lalek mojej córki :D. Zrobiłam go z resztek Loreny , która zalegała mi w szufladzie około dwóch lat już i działała mi na nerwy przy każdym jej otwieraniu. Kocyk pochłonął 5 motków włóczki ( czyli cały zapas) i mierzy 85 cm x 85 cm. Obwódka zrobiona na szydełku z innego koloru tej samej włóczki, a raczej z marnej resztki, która mnie straszyła, że nie starczy, ale zostało jeszcze nawet około 5 cm niteczki :)
No to teraz fotki
No to teraz fotki




Bardzo fajny kocyk. Chociaż najbardziej podoba mi się fragment "... z resztek Loreny... pochłonął 5 motków" :D Ja chcę mieć takie resztki! :)
OdpowiedzUsuńFajny!!!! ale to ile potrzeba na duży????
OdpowiedzUsuńciężko mi powiedzieć, ja robiłam na drutach nr 3,5, moje oczka wychodzą dośc luźne, a 5 motków na taki wymiar to chyba dość dużo. Musisz pokombinować :)
UsuńDanusiu super kocyk;))pozdrawiam cieplusio
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba. Czy to kwadraty 10 oczek na 10 rzędów?
OdpowiedzUsuńSuper kocyk :-)
OdpowiedzUsuńBędzie miał na pewno wiele zastosowań :-)
Pozdrawiam serdecznie.
Kocyk fajna sprawa. Niedługo pojawi się dzieciątko w mojej rodzinie, i chyba jako prezent (jeden z wielu) kocyk zrobię.
OdpowiedzUsuń