Kosmetyczki

Wczoraj wieczorem, żeby zająć czymś ręce uszyłam dwie kosmetyczki, miała być jedna, ale ponieważ pewna mała kobietka wisiała mi nad maszyną dając do zrozumienia, że i ona by chciała takową to powstała i druga :)

To oczywiście kosmetyczka córki :)



I moja :)




Komentarze

  1. Córka ma widzę kosmetyczkę do kompletu z podusiami :)

    Twój materiał na kosmetyczkę jest obłędnie piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne materiały, szczególnie to połączenie z koronką - urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ słodziutkie te kosmetyczki. Chyba też się pokuszę na uszycie jakiejś...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz