Wczoraj wieczorem, żeby zająć czymś ręce uszyłam dwie kosmetyczki, miała być jedna, ale ponieważ pewna mała kobietka wisiała mi nad maszyną dając do zrozumienia, że i ona by chciała takową to powstała i druga :)
To oczywiście kosmetyczka córki :)
I moja :)
Córka ma widzę kosmetyczkę do kompletu z podusiami :)
OdpowiedzUsuńTwój materiał na kosmetyczkę jest obłędnie piękny :)
Śliczne materiały, szczególnie to połączenie z koronką - urocze :)
OdpowiedzUsuńAleż słodziutkie te kosmetyczki. Chyba też się pokuszę na uszycie jakiejś...
OdpowiedzUsuń