Z naciskiem na PIERWSZA :). Miałam kawałek wełenki i tak sobie leżał i mnie kłuł w oczy więc wzięłam, pocięłam, zszyłam, wywaliłam w kąt.... wyjęłam z kąta, pooglądałam, poprzerabiałam i myślę sobie "kurczę, pierwszy mój uszytek konkretny chyba nie jest źle!"
Bluza miała być z kapturem, ale materiał o tym nie wiedział i go zabrakło.... Zaliczyłam parę błędów, ale ile dzięki temu się nauczyłam! :) Zamek jest jaki jest, innego nie miałam więc proszę nie komentowac ;)
Miałam robić zdjęcia na modelu, ale model wrócił nabzdyczony ze szkoły, spojrzał na uszytek łaskawie, obmacał z głębokim westchnieniem, powiedział "drapie! i poszedł czytać do pokoju.
Tak więc zdjęcia się na podłodze ( przynajmniej nie krytykuje ;)).
No dobra, oglądajcie :)
Bluza miała być z kapturem, ale materiał o tym nie wiedział i go zabrakło.... Zaliczyłam parę błędów, ale ile dzięki temu się nauczyłam! :) Zamek jest jaki jest, innego nie miałam więc proszę nie komentowac ;)
Miałam robić zdjęcia na modelu, ale model wrócił nabzdyczony ze szkoły, spojrzał na uszytek łaskawie, obmacał z głębokim westchnieniem, powiedział "drapie! i poszedł czytać do pokoju.
Tak więc zdjęcia się na podłodze ( przynajmniej nie krytykuje ;)).
No dobra, oglądajcie :)





Bardzo mi się podoba! I kolor, i kieszonki, i dekolt - wszystko :)
OdpowiedzUsuńKrytykować nie mam zamiaru bo mi sie podoba :)
OdpowiedzUsuń