Pierwsza dzianinowa bluzka

Pokazuję z wielkim gulem w gardle. OGROMNYM! ale słowo się rzekło.
Nastawienie na szycie dzianiny się dziś znalazło więc nie marnując czasu chwyciłam dzianinkę w paski z półki i myślę co by tu stworzyć, aby się nie skompromitować i aby materiału nie zmarnować. Padło na boskiego tutka z bloga alicjahandmade pt. "jak uszyć bluzkę w 5 minut" . Przemilczę czas jaki mi to zajęło.
Postawiłam sobie za cel uszycie luźnej, zwiewnej bluzeczki do chodzenia po domu, która zachwyci mnie, mojego męża i rzuci domostwo na kolana..... wyszło workowate, różowe "coś" w ładne paski, ale zawsze mogę w tym spać.... i jeszcze dwie inne mnie, które się do tego zmieszczą :P

Pierwsze spostrzeżenie, ciężko szyć coś co ledwo czuć pod palcami, drugie spostrzeżenie - dzięki niebiosom za owerloka bo nie wyobrażam sobie tej cienizny ściegiem owerlokowym obrzucać, trzecie spostrzeżenie - pierwszy raz za mną i jestem zadowolona :)



Dekolt i ramiona








Oraz proszę o rady bo na manekinie dekolt się ładnie ułożył, a  na leżąco widać, że zmarszczony, no  a bardzo starałam się nie naciągać materiału podczas szycia czy ktoś wie w czym tkwi problem?

Wybaczcie ilość zdjęć, chciałam dokładnie udokumentować fakt uszycia pierwszej bluzki z cieniutkiej dzianinki :)

Komentarze

  1. No to pierwsze koty za płoty ;) ... potem jest tylko lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja podziwiam Twój zapał, mi jesień daje kopa ale do leżenia tylko i wyłącznie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz