Przygoda ze Złotym Krojem

Po długim długim namyśle i tygodniach rozpatrywania powodów za lub przeciw postanowiłam zacząć ( a właściwie spróbować) szyć ze Złotym Krojem,  zapewne porywam się z motyką na słońce bo doświadczenie w szyciu odzieży wciąż nikłe, ale będę mieć okazję wypróbować w praktyce tą całą teorię, która siedzi w mi w głowie.
Od listopada zaczynam uczęszczać  także na kurs szycia i oczekuję po nim bardzo wiele, mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

Na razie jednak zamówiłam z powyższej stronki starter - potrzebne akcesoria oraz 280 modeli oraz wykrojów odzieży  ( zdjęcie ze strony sklepu)



Oraz zamówiłam zeszyt z wykrojami dla dzieci- 76 modeli tylko dla dzieci do 12 roku życia :)



Z niecierpliwością oczekuję przesyłki :)

Komentarze

  1. No to zaszalałaś. Czekam na Twoją opinię o Złotym Kroju. Zwłaszcza po odbyciu części kursu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurs trwa ponad 3 miesiące więc trochę poczekasz :) , a szaleństwa lubię :)

      Usuń
    2. Jestem cierpliwa. Swój kurs rozciągnęłam do 8 miesięcy (120godzin...) W międzyczasie liczę na reportaże z placu boju;)

      Usuń
  2. Widzę, że szycie wciągnęło Cię na dobre :). Dużo cierpliwości i wciąż tak wielkiego zapału życzę. Nauka na tylu "frontach" i przy takich chęciach, na pewno da wspaniałe efekty. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. uhuhuhu!!!!no to teraz dopiero szczęki będę szukać!!dla mnie już jesteś mistrzynią;)piękne rzeczy szyjesz ja tylko podziwiam;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz