Skończona narzuta

Nie będę się nią przesadnie chwalić bo nie jestem z niej zadowolona. Jest za wąska, za gruba i koszmarnie się przez pikowanie po szwach pomarszczyła........ ogólnie jedna wielka katasatrofa




 Ocieplina o gramaturze 200 nie nadaje się zupełnie na takie szycie. Wszystko się pomarszczyło, pofałdowało, byc może pikowanie po całości byłoby lepszym wyborem no ale jak to się mówi już po ptakach,  a pokazuję tylko dlatego, że obiecałam daaawno temu pokazać.

Ale nie zniechęcam się, niedługo zaczynam nową ;)

Komentarze

  1. chciałabym takie katastrofy piękne popełniać;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi sie bardzo podobają takie narzuty z kwadratów:)
    Pikowanie przy takiej grubej ocieplinie to z pewnością nic przyjemnego:( Ja zazwyczaj uzywam gr 120. Ach i stopka! Do takiego pikowania musi być z górnym transportem

    OdpowiedzUsuń
  3. nie jesteś sama....pikowanie to też mój potwór. Ale pocieszę Cię...pomarszczenia znikną jak się narzuta trochę "zeszmaci":D. Tydzień intensywnego użytkowania i będziesz się zastanawiała, gdzie były te zmarszczki?

    OdpowiedzUsuń
  4. oj tam oj tam, kto na to patrzy? pierwsze wrażenie jest takie: WOOOW!!! i niech tak zostanie:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz