Z opóźnieniem ale jest

Taki szalik powinien mi zająć góra 2-3 dni, a zajął prawie dwa tygodnie, ale zazwyczaj tak jest, że jak sobie coś zaplanuję to wszystko wychodzi na opak. W sumie nie było pośpiechu bo na dzień dzisiejszy u mnie wiosna za oknem :)




Frędzle do wyczesania i wyrównania


Szalik zrobiony z włóczki NEPAL, zużyłam 200 g.

Komentarze

  1. Świetny :-)
    Wspaniałe kolory :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny ścieg :D

    ja co najwyżej ryżowy zrobię ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. wiem jak to jest, czasami siadasz i nawet nie wiesz kiedy skończyłaś a innym razem zaczynasz robótkę i myślisz ze za dwa, góra trzy dni na luzie bedzie gotowa a tu dupa:p ale zmobilizowałaś mnie, przysiądę dzisiaj to może uda mi się skończyć komin mamie. ten szalik jest śliczny, ma ladne kolory i te warkocze, och ach ech.. (:

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz