KCW dzień czwarty

Dziś bardzo skromnie bo powstały tylko dwie chustki na łepetynkę i to dzięki pomysłowości Truscaveczki bo ja dziś mam jakoś słabszy dzień. Zaległe porządki i praca też mi tego nie ułatwiły. Ale mam!

:)





Komentarze

  1. Super! Są takie dni, kiedy bez chustki ani rusz:))

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak chustka to dobra rzecz!!

    OdpowiedzUsuń
  3. baaardzo przydatne!! :D tez muszę uszyć :D
    ja jutro chyba będę proste rzeczy szyła - strój kąpielowy!! :D

    obym nie poległa przy niby prostym projekcie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne i praktyczne :D bardzo podobają mi się hafty na chustkach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka "mała" rzecz, a taka przydatna i praktyczna!
    Haftowany motylek jest śliczny!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz