KCW dzień pierwszy :)

Wczoraj będąc 12 godzin w pracy poszłam lekko na łatwiznę i wieczorem uszyłam (przerobiłam) zwykłą długą i bardzo kręcącą się spódnicę dla córki :) Było zbyt późno na robienie zdjęć więc pokazuje ją dziś.
Materiał wzięłam z mojej sukienki gdy przeżywałam fascynację wzorzystymi materiałami :). Jest to lekka bawełna o pomiętych splotach.

Córka dziś rano na szybko ją założyła i w zasadzie musiałam KAZAĆ jej ją zdjąć, aby nie pomknęła w niej do szkoły ;)


Na materiał naszyto cekiny, które pięknie połyskują w słońcu :)


I ponieważ wczoraj poszłam na łatwiznę to dziś postanowiłam mocniej popracować i wyciągnęłam z głębi szafy len :)


Komentarze

  1. Ooooo fiu fiu :D znam ten problem jak nakłonić dziecko do przymiarki a potem jak nakłonić dziecko by zdjęło strój hehehee :D

    Kiecka ekstra!!! i na pewno super się kręci :)

    Ciekawa jestem co z lnu zrobisz ^^ bo ja już się podłamałam, że ty uszyłaś z tego lnu coś dziś rano hehehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja uwielbiam takie spódniczki! Kocham je. Sama bym w takich biegała non stop. Niestety moja córa woli wersję mini niż maxi :(. Dla mnie bomba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna spódnica. Sama bym taką chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna kolorowa spódniczka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna spódniczka. W takich to chce się gonić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna, a to kręcenie to główny atut! Dzisiaj ja robię przymiarkę do spódnicy, ciekawe co mi wyjdzie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ło , ale fajna ta spódnica, sama bym w taką wskoczyła.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz