Moja osobista ośmiolatka coraz częściej kręci się wokół maszyny. To nici poustawia, to igielnik wyrówna, to szmatką kurz przetrze i niedługo po tych czynnościach napomknie, że też by chciała COŚ uszyć. Ponieważ uszyła już sobie spódniczkę to i dziś na to padło. Różnica jest taka, że tym razem użyła też overloka i tym razem zamiast ona nade mną to ja stałam nad nią co chwilka napominając "trochę wolniej!" (dwie igły plus duża szybkość plus małe paluszki... sami rozumiecie). Jak zasiadła do maszyny to odetchnęłam, przy niej szyje na najwolniejszym biegu bez udziału pedała więc mogła sobie już szyć jak chce i co chce :).
No i powstała kiecka
A żeby nie było wątpliwości kto szył to zrobiła sobie i metkę :)

No i powstała kiecka
A żeby nie było wątpliwości kto szył to zrobiła sobie i metkę :)


Super! I ta metka, łał :)
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem, gratulacje, będzie z Młodej pociecha. Pozdrawiam Beata
OdpowiedzUsuńWłaśnie oświadczyłam mojej dwunastolatce, że spódniczkę o którą mnie molestuje od dłuższego czasu ma sobie uszyć sama :) Skoro ośmiolatka potrafi, to moje dziecię też powinno się zmobilizować :)
OdpowiedzUsuń:D wiesz, dwunastolatka chyba myśli o czymś bardziej modnym niż spódniczka z kawałka materiału ściągniętego gumka ;)
UsuńNiby tak, ale ostatnio wymyśliła sobie właśnie taką spódniczkę na gumie, a do tego w kwiatki. Już chyba za nią nie nadążam :)
UsuńBrawo dla córki. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZdolna dziewczyna, tylko tak dalej :) spódniczka super!
OdpowiedzUsuńTo super, że córeczka jest taka samodzielna. Ja moje pierwsze szycie na maszynie uskuteczniłam w wieku 18 lat:D Po czym spaliłam efekt żelazkiem.
OdpowiedzUsuńKto wie?, czy nie zostanie mistrzem krawiectwa skoro już się "rwie" do szycia. Super spódniczka!
OdpowiedzUsuńO cholipka! Jaka spódnica superowa i jaka świetna metka!!! Pogratuluj jej i ciesz się, bo kreatywność albo się albo ... nie wiem co się ma wtedy ;-P ♥
OdpowiedzUsuńno super!! ja w wieku ośmiu lat ledwo dostawałam od mamy igłę z nitką do ręki ..:)
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem !! Jak cudownie, że córa odziedziczyła talent i smykałkę po mamusi !!Śliczna spódniczka, ja w jej wieku szyłam wyłącznie igłą o maszynie nie marzyłam.
OdpowiedzUsuńGratuluję tak zdolnej córeczki! Mogę się założyć, że w przyszłości będzie rozrywaną krawcową, albo znaną projektantką:)) W wolnej chwili zapraszam do mnie w odwiedziny, będzie mi bardzo miło:)
OdpowiedzUsuń