Mini firanka

Uszyłam sobie dziś do swojego królestwa malutką firankę, której długość nie powala na kolana, ale dzięki niej nie jest tak "łyso" w pokoju. Pomysł na nią wzięłam od autorki bloga ELFIE SZATY oczywiście za jej uprzejmą zgodą. Wprawdzie moja nie jest tak piękna jak te firany, które poszyła autorka bloga, ale mi w zupełności wystarcza :)


Hafty na dolnym panelu nawiązują oczywiście do pomieszczenia w którym wisi firaneczka :)

Oraz nie wiem czemu na zdjęciach wygląda na krzywą...

Komentarze

  1. Firanki, nawet malutkie zawsze dodają wnętrzom przytulności. A twoja na dodatek jest "tematyczna" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, dawno Cię u mnie nie było, miło, że wpadłaś :)

      Usuń
  2. Urocza:)) I mi by się taka przydała w moim pokoju, w którym szyję, tylko że mam półokrągłe okno i mam problem. Dodam, że okno od południa więc po południu mam tam szklarnię:P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz