Przeprowadzka do pokoju szyciowego zakończona!

Dziewczyny koniec! koniec tynków, farb, kurzu i wszędobylskiego syfu! Dziś stół stanął na czterech nogach i tym samym zakończyła się moja remontowa udręka!. Oczywiście pokój będę jeszcze "dopieszczać" ale nie wymaga to już użycia choćby wiertarki :). dziś co miało zawisnąć na ścianie to mąż powiesił i wyniósł się ze swoimi głośnymi zabawkami do garażu :).

No to zapraszam do mnie :)

Stół ma 160 cm na 97 cm :)



Miejsce hafciarki


I Gertrudy ;)



Wciąż trzeba górną linię wykończyć i może jakieś firanki zawiesić?


 Szafa na szmatki


Wszystkie meble pochodzą z "łapanki" ale i tak jestem wniebowzięta!!!

Nawet widok za oknem mnie nie zniechęca :)



Komentarze

  1. Ogromne gratulacje i wyrazy najszczerszej zazdrości ;)
    Super pracownia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna pracownia,bardzo funkcjonalnie urządzona:)
    Miłego tworzenia:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ super :)) Również marzę o takim pokoju robótkowo-szyciowym, tylko dla siebie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne miejsce do pracy :) Życzę wielu wspaniałych pomysłów i dużo czasu na szycie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehehe przeprowadzka, pomyślałam sobie że tylko tam łózka brakuje. Bo w takiej pięknej pracowni to aż wychodzić się nie chce. PS: Jesteś zadowolona z tej maszyny? Też mi się taka marzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszynę mam drugi rok, jak na razie bezawaryjna (odpukać!) jestem nią zachwycona i cieszę się, że zdecydowałam się ją kupić :)

      Usuń
    2. He he o łóżku też pomyslałam:) Nie trzeba by opuszczać takiego wspaniałego pomieszczenia, w którym tyle ukochanych rzeczy:)

      Usuń
  6. łaał! Zazdroszczę :) Fajna pracownia. I funkcjonalna. I ma jeszcze dużo miejsca no nowe pudełka z przydasiami :) I ma super półki nad hafciarką :d gratuluję pracowni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniała pracownia, ogromnie zazdroszczę! :) Bardzo ładnie urządzona, stojak na Burdy świetny. I ta mnogość nici!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pracownia przesliczna i tylko jej pozazdrościć, a widok za oknami masz super!! Wiejski i swojski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) a widok faktycznie swojski, tak samo jak zapach :D

      Usuń
  9. Matko, jaki stół! jaka przestrzeń! wspaniale :) pięknie! normalnie pozazdrościć - ja szyję na jedynym stole, jaki mamy w domu, więc trochę się czasami trzeba nagimnastykować, a TAKA pracownia to tylko w sferze marzeń. Zazdraszczam :) i podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten stół to moja miłość, dziś pierwszy raz w życiu mogłam rozłożyć cały schemat Burdy na stole i nie odrysowywać na raty lub na kolanach na podłodze :)

      Usuń
    2. tym bardziej jest czego zazdrościć - mnie po jednym schemacie odrysowanym na podłodze kark boli przez dwa dni ;)

      Usuń
  10. Kurczę ale pięknie....a gdzie Singer??? Super ten przeźroczysty regał na nici :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Singer zażywa wakacji u Pana konserwatora, nie miałam czasu jeszcze odebrać :)

      Usuń
    2. Mój już wrócił ;) Miałam pierwszy raz z oddawaniem maszyny do konserwacji...130 zł nie moje ehh następnym razem sama rozkręcę i naoliwię ;P

      Usuń
  11. Wspaniałe miejsce, takie mi się marzy, a wierzę że marzenia się spełniają :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ppowiem krótko- zazdrość mnie zżera ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję!!!!! Jest boski!!!! Bosze, jak ja bym chciała mieć taki pokój...:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach..miło popatrzeć jak spełniają się marzenia . Bardzo ładna pracownia , aa.. co tzn, że meble z łapanki ?
    Teraz zdałam sobie sprawę jak patrzę na zdjęcia.. że ja do swojej pracowni nie miałabym w sumie niczego oprócz biurka ,starego Łucznika i Łucznika Baśki.. ładnie..u Ciebie.. jeszcze popatrzę na zdjęcia ! :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz