Tak się złożyło, że i ja uległam "modzie" na robione na szydełku koralikowe bransoletki, a w opanowaniu tej metody pomogła mi moja niezastąpiona Truscaveczka :*.
Początkowo miała być ona dla mnie, ale potem przyszła do mnie córka i od słów " co robisz?" skończyło się na " a ta może być dla mnie?" ..... więc dziś pokazuję bransoletkę córki, dodatki do niej także już dobrała sama :)
Początkowo miała być ona dla mnie, ale potem przyszła do mnie córka i od słów " co robisz?" skończyło się na " a ta może być dla mnie?" ..... więc dziś pokazuję bransoletkę córki, dodatki do niej także już dobrała sama :)



Śliczna :-) Piękny kolor.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
urocza bransoletka i fajny kolor:))
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podobają takie bransoletki, a ta ma jeszcze piękny kolor i urocze serduszko :)
OdpowiedzUsuńCudna, ja chyba też ulegnę tej modzie :)
OdpowiedzUsuń