Nie wiem jak u Was, ale u mnie pogoda pod psem, wieje, leje, zimno... jesień jednym słowem :).
Dziś pokazuję rzeczy uszyte dla kogoś.
Na pierwszy rzut idą woreczki z lawendą uszyte dla mamy kolegi, uszyte jako wielorazowe, aby móc wymienić lawendę gdy już wywietrzeje :)
No i drugie zamówienie znacznie większe i dla mnie było niezłym wyzwaniem. Miałam za zadanie uszyć bluzkę koszulową rozmiar 52, ale po kolejnym przymiarkach wyszedł rozmiar 54, szyłam koszulę i pociłam się jak mysz bo musiałam sama powiększać wykrój, dopasować go i jeszcze zrobic czary mary, aby koszula pasowała na właścicielkę :). Ciężko mi było ująć ją ładnie na zdjęciach, na leżąco wyglądała na ogromniastą a wisząc ciągnie swój ciężar w dół i wyszła na wyciągniętą :/
No ale skoro się już "chwaliłam" wyzwaniem na fb do dociągnę do końca
Zakładka z tyłu
Skrót z szycia
Dziś pokazuję rzeczy uszyte dla kogoś.
Na pierwszy rzut idą woreczki z lawendą uszyte dla mamy kolegi, uszyte jako wielorazowe, aby móc wymienić lawendę gdy już wywietrzeje :)
No i drugie zamówienie znacznie większe i dla mnie było niezłym wyzwaniem. Miałam za zadanie uszyć bluzkę koszulową rozmiar 52, ale po kolejnym przymiarkach wyszedł rozmiar 54, szyłam koszulę i pociłam się jak mysz bo musiałam sama powiększać wykrój, dopasować go i jeszcze zrobic czary mary, aby koszula pasowała na właścicielkę :). Ciężko mi było ująć ją ładnie na zdjęciach, na leżąco wyglądała na ogromniastą a wisząc ciągnie swój ciężar w dół i wyszła na wyciągniętą :/
No ale skoro się już "chwaliłam" wyzwaniem na fb do dociągnę do końca
Zakładka z tyłu
Skrót z szycia






Niezłe wyzwanie :) Ale jak widzę poradziłaś sobie świetnie.
OdpowiedzUsuńWoreczki śliczne, bardzo mi się podoba patent na zamykanie :)
Gratuluję uszycia świetnej koszuli :-) Woreczki śliczne, inne niż wszystkie inne ;-)
OdpowiedzUsuńFajne rzeczy Uszyłaś! Bluzka wyszła wyśmienicie :)ja też w lipcu podjęłam się uszyć znajomej 2 sukienki r.56, masę nerwów mnie to kosztowało, też musiałam kombinować z formami. Na szczęście pasowały!
OdpowiedzUsuńdziekuję! a nerwów nie zazdroszczę bo sama się przekonałam ile trzeba pracy w to włożyć :)
UsuńWoreczki cudne,a zawiązywanie ekstra zrobiłaś!!
OdpowiedzUsuńno tak, taki rozmiar to rzeczywiście wyzwanie, bo tu jest już co brać pod uwagę. Super wyszło! Brawo.
OdpowiedzUsuńWiem co to szyć na takie duże rozmiary...Zdarza mi się szyć dla mamy..ale to pół biedy, zawsze model jest pod ręką:-)Obecnie coraz mniej szyję dla kogoś...ledwo dla siebie starcza mi czasu..Ale widać, że Twoja koszula dopracowana w szczegółach!
OdpowiedzUsuńłaa, podziwiam za cierpliwość przy szyciu takiego rozmiaru, na pewno nie było łatwo. Ale efekt jest imponujący - a kołnierzyk - idealny!
OdpowiedzUsuńNo, koszula to już wyzwanie, a tu i rozmiar znaczący i jeszcze łączyłaś materiały. Bardzo ładnie Ci wyszło. Woreczki też śliczne.
OdpowiedzUsuń