Może ktoś kto używa tego overlocka spotkał się z tym problemem i mi pomoże, a jak nie to wywalę ustrojstwo przez okno ;).
Od pewnego czasu podczas szycia zrywa mi się jedna nitka, zawsze jedna i ta sama obojętnie jakie nici są założone, jak ustawiona jest regulacja, jakie napięcie itd... nitka zrywa się czasem raz czasem kilka razy, nie pomaga nawlekanie tylko tej jednej nitki tylko trzeba od początku nawlekać wszystkie ( kto wie jaki to ubaw to mnie rozumie :)).
Może ktoś miał ten problem i temu zaradził? a jak nie to czeka mnie wyprawa do jakiegos serwisu bo jest to niesamowicie irytujące.
Na zdjęciach kiedyś przeze mnie zrobionych zaznaczyłam którą nić zrywa ( na rysunkowym schemacie oznaczona jako zielona)
Od pewnego czasu podczas szycia zrywa mi się jedna nitka, zawsze jedna i ta sama obojętnie jakie nici są założone, jak ustawiona jest regulacja, jakie napięcie itd... nitka zrywa się czasem raz czasem kilka razy, nie pomaga nawlekanie tylko tej jednej nitki tylko trzeba od początku nawlekać wszystkie ( kto wie jaki to ubaw to mnie rozumie :)).
Może ktoś miał ten problem i temu zaradził? a jak nie to czeka mnie wyprawa do jakiegos serwisu bo jest to niesamowicie irytujące.
Na zdjęciach kiedyś przeze mnie zrobionych zaznaczyłam którą nić zrywa ( na rysunkowym schemacie oznaczona jako zielona)

kurde już nie wiem, w kółku jest nić która na schemacie jest czerwona a piszesz, że zieloną zrywa, którą zrywa ?? :)
OdpowiedzUsuńJola czerwona idzie wyżej, zielona to ta boczna.
UsuńJestem Asia :) tak zupełnie nie w temacie :D hahah No właśnie widzę, że czerwona idzie do góry :D i tą zaznaczasz :D ...ale myślałam jeszcze o tym i jeśli to nie wina nitki to nie mam pomysłu. Pewnie też czyściłaś ją i oliwiłaś...więc zupełnie nie mam rady :(
Usuńa próbowałaś zmienić kolejność nawlekania nitek np. najpierw czarewoną potem zielona i na odwrót najpierw zieloną i potem czerwoną może kolejność ma znaczenie?
OdpowiedzUsuńa u góry przy nitce na talerzyk dobrze nawinęłaś?
Mam go od dwóch lat prawie, znam go na wylot i uwierz próbowałam na wszystkie sposoby kombinować :)
UsuńHmmm a to nie jest etn problem co kiedyś o nim pisałyśmy?? wydawało mi się że wysłałam ci zdjęcia bo na bank zrobiłam a jak nie wysłałam to kajam się do ziemi ^^
OdpowiedzUsuńU mnie też się zrywała, a nawet to wyskakiwała mi z tego oczka na końcu - czyli jeszcze większe czary mary,ale ja, a w zasadzie mój mąż, opracował system, że nitkę przewleka się albo nad, albo pod tym dzynglem co się pojawia i chowa, a przez niego też jest nitka nawleczona -> skomplikowane co? ech inaczej nie da się tego opisać ... pisze, że jedno albo drugie, bo odkąd to odkrył już nic mi się nie dzieje z nitkami, a jak zmieniam kolor nici to udaje mi się wszystkie nitki przeciągnąć z supełkiem bez nawlekania od podstaw :)
poszukam na kompie tych zdjęć i jeszcze raz może uda mi się wysłać... a jak już ich nie mam to zrobie zdjęcia jak mi goście dom opuszczą bo teraz mam pochowane maszyny po szafkach, żeby ciekawscy kuzyni Gabrysi nie zrobili im sepuku :D
o to chyba właśnie z Tobą o tym rozmawiałam :), ale zdjęć żadnych nie dostałam :) byłabym wdzięczna gdybyś znalazła :*
Usuń