Rozkręcając swoją pasję przędzenia na kołowrotku ( coraz lepiej mi idzie ;)) poszłam za ciosem i postanowiłam nauczyć się kręcić na wrzecionie. Okazało się to dla mnie nie lada frajdą i już niedługo pokażę to i owo :), a na razie pochwalę się zakupami zrobionymi w sklepie HOBBY - WEŁNA.PL :)
A z rzeczy, które w końcu kończę to chusta REVONTULI zostało mi już tylko 10 rzędów i blokowanie :)
( zdjęcie z połowy robótki)
A z rzeczy, które w końcu kończę to chusta REVONTULI zostało mi już tylko 10 rzędów i blokowanie :)
( zdjęcie z połowy robótki)





Podziwiam! Wrzeciono i kołowrotek to dla mnie czarna magia :) Piękne kolory mają te czesanki na pierwszych zdjęciach i mam nadzieję, że pochwalisz się całą chustą, bo zapowiada się bardzo ciekawie :)
OdpowiedzUsuńWow! Co lepsze? Wrzeciono czy kołowrotek? Ja cały czas myślę o wrzecionie... Jak się uczyłaś? Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńWolę kołowrotek, ale wrzeciono twż nie jest trudne w obsłudze :)
UsuńOraz uczyłam się z filmików na YT
UsuńO rany! Piękne zapowiedzi, dla mnie to jeszcze czarna magia, ale nie wykluczam , że spróbuję kiedyś wrzeciona, czekamy na efekty:)
OdpowiedzUsuńteż spróbuję, a co! ;) właśnie zamówiłam wrzeciono i wełnę, będę się uczyć :) a revontuli - rewelacja, tak prosty wzór, a efekt zapiera dech :)
OdpowiedzUsuńefektów revontuli nie mam, bo od razu poszła "do ludzia", a efekty wrzeciona - oczywiście niecierpliwie czekam na paczuszkę, a potem... sprawdzę, czy przypadkiem nie mam dwóch lewych rąk :)
Usuńnie, nie mam bloga :)
UsuńTo wielka szkoda ale możesz podesłać zdjęcia na dehaef@gazeta.pl z przyjemnością zobaczę :)
UsuńNa wrzecionie jeszcze nie próbowałam, ale że skrzydełko w kołowrotku mi poszło, to nie wiem czy się na wrzeciono nie skuszę :)
OdpowiedzUsuńSpróbuj koniecznie, bardzo fajna sprawa :)
Usuń