Począteczek

Znalazłam dziś trochę czasu, aby poćwiczyć przędzenie, a ponieważ do ideału mi daleko to oby takich chwil jak najwięcej :). Krótka relacja fotograficzna pokaże Wam na jakim etapie jestem.

Z jednego kolorowego warkocza z poniższego wpisu po rozplecieniu wyszło takie cudo


Na kołowrotku prezentował się tak





Nawijarka przy kołowrotku to cudowna rzecz!


A na tym etapie jestem :)


Fajowa sprawa prawda? :)

P.S na wrzecionie ostro ćwiczę, ale wciąż mi brakuje do stanu pokazywalności ;)

Komentarze

  1. Nie dość, że piękny "mebel" z takiego wrzeciona, to jeszcze takie cuda na nim robisz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o rany, jestem pod wielkim wrazeniem!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna nitka powstała z tej przędzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna włóczka, taka tęczowa :D

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie!! podziwiam za wytrwałość, bo to wcale tak lekko na początku nie jest:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takich cudów moje oczy jeszcze nie oglądały !!!!!!! Piękna włóczka :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz