Ponieważ przędzenie wciągnęło mnie całkowicie to postanowiłam zainwestować w kołowrotek z dużym kołem.
Upolowałam go na znanym portalu za kilkadziesiąt złotych, gdy dotarł do mnie to wyglądał jak siedem nieszczęść, ale poskładałam go, wyczyściłam, naoliwiłam, dopasowałam sznurki, wzięłam czesankę do ręki, uprzedłam kilkanaście centymetrów nici i już byłam zakochana po uszy :)
Jest podniszczony, ale wspaniale sobie radzi i mam nadzieję, że będzie mi długo służył :)
Upolowałam go na znanym portalu za kilkadziesiąt złotych, gdy dotarł do mnie to wyglądał jak siedem nieszczęść, ale poskładałam go, wyczyściłam, naoliwiłam, dopasowałam sznurki, wzięłam czesankę do ręki, uprzedłam kilkanaście centymetrów nici i już byłam zakochana po uszy :)
Jest podniszczony, ale wspaniale sobie radzi i mam nadzieję, że będzie mi długo służył :)
działa! :)




Tylko uwarzaj na wrzeciono, bo jak się przypadkiem ukłujesz to obudzisz się za 100 lat ;) Gratuluję zakupu i odpicowania sprzętu :)))
OdpowiedzUsuńPiękny.
OdpowiedzUsuńTeż chcę sobie kupić stary kołowrotek, ale nie wiem na co mam zwracać uwagę przy zakupie, możesz mi podpowiedzieć?
Wpadnij tutaj dowiesz się WSZYSTKIEGO https://www.facebook.com/groups/klubprzadki/ od tego jak wybrac dobry kołowrotek, jak odrzucić ten który sie do niczego nie nadaje a o samym przedzeniu informacji ogrom, dziewczyny tam są CUDOWNE
UsuńNiesamowita jesteś :)
OdpowiedzUsuńSwietny zakup. Podziwiam zaangazowanie. Udanego przedzenia
OdpowiedzUsuń