Owieczka górska

Przez weekend na kołowrotku rządziła wełna z owcy polskiej górskiej, ciut szorstka, ale wspaniale się kręciło, myślę, że zrobię z niej ciepluchne skarpety ( jeśli nauczę się je robić :))
Ukręciłam 261 metrów




A dziś się zabieram za alpakę, która w przeciwieństwie do powyższego jest obłędnie miękka i delikatna.
Wczoraj dostałam 3 kolory wełny

Piękne prawda? :) białej zamówiłam najwięcej bo chciałam poeksperymentować z farbowaniem.
A na razie na kołowrotek wrzuciłam brązy :)


Komentarze

  1. Normalnie szalona prząśniczka z ciebie :P ale dobrze, do zimy jeszcze masz czas, to i się przygotujesz jak należy :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz