Przędzenie zaczęło górować nad moim życiem, nie ma dnia kiedy bym choć na chwilkę nie zasiadła przy kołowrotku i nie zrobiła paru metrów nici. Wczoraj skręciłam cztery zaległe nici w tym jedną, którą zrobiłam jako pierwszą na kołowrotku i wyszła urocza yarn art ;) , wszystkie włóczki, które dziś widzicie powstały na przełomie ostatnich dwóch miesięcy mojego uczenia się, a wczoraj doczekały się dublowania.
Nie mam pojęcia co z nich zrobię, ale coś na pewno!
Nie mam pojęcia co z nich zrobię, ale coś na pewno!

Jakie! One! Są! Piękne! <3
OdpowiedzUsuńCudowne kolory.
OdpowiedzUsuń