Z niecierpliwością czekałam na ten piątek planując jakie cuda Wam pokażę, ale niestety jak to bywa na planach się skończyło i oprócz trawiastej włóczki z postu niżej nic wiele nie zrobiłam ( a przynajmniej nie w kwestii przędzenia).
Aby jednak nie świecić gołym postem w tej akcji to zrobiłam króciusieńki film pokazujący jak u mnie się przędzie w trybie "leń" czyli na kołowrotku elektrycznym :)
Nie wiem skąd to buczenie w tle bo on naprawdę cichutki jest, tylko turkotanie słychać :), całość nagrana jest telefonem więc zapewne w nim trzeba szukać winnego buczenia
Mimo filmiku i tak to wszystko wygląda jakoś magicznie i niewytłumaczalnie ;) oglądałam niedawno Maleficent, no ale tam to był tradycyjny kołowrotek, potrzebny do bajki. W ogóle to polecam ten film :))
OdpowiedzUsuńfilm akcji :-)
OdpowiedzUsuńmaleństwo to jest, jak mówi Joanna, ale ważne, że robisz na nim śliczne niteczki :-)
Z radością przyjmuję akcję "piątek prządek" bo dla mnie to czarna magia i przyjemnie się patrzy na coś tak mistycznego jak przędzenie ^^ Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPrzędziesz ja profesjonalistka :) A "buczenie" jak to nazwałaś to zapewne wina nagrywania telefonem.
OdpowiedzUsuń