Chusta Maluka

Po ostatnich robótkach na cieniznach miałam ochotę "poczuć" włóczkę  w palcach więc wygrzebałam resztki "Limy", która mi została po zrobieniu pledu i zaczęłam dziergać Malukę. Jak już się opanowało pewien trik przy jej robieniu to szła jak marzenie :).
Ostatnie rzędy przerobiłam włóczką w innym kolorze bo pomyślałam, że tak będzie fajnie wyglądać no i na myśleniu powinno się skończyć :D.
Chustę pofarbowałam na czekoladowy brązik i taka oto wyszła :)





Bardzo polecam ją robić bo wychodzi mega cieplutka i błyskawicznie powstaje!

Komentarze

  1. ładna, ładna, ale z szyciem już koniec? o.o

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna ta Maluka ,jeszcze z takiej wełny , ech wzdycham i podziwiam twoje piękności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznusia, i na te chłodnie wieczory super.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna :-) Wspaniały wzór - bardzo mi się podoba od dawna. Twoja wersja jest doskonała.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz