Wszystko dziś nowe

Obiecałam sobie, że nie będę zaniedbywać bloga, miało być od stycznia, ale powiedzmy, że zacznę od lutego :).
Robię wciąż COŚ, nie ma tak, że blog zaniedbany bo się lenię, ale tych zajęć i obowiązków jest tak dużo, że czasami nie mogę uwierzyć, iż dzień się już skończył.
Ale koniec z zaniedbywaniem bloga! Dziergam, szyję, przędę i na bieżąco będę wszystko pokazywać.

Dziś nowy nabytek, dawno dawno temu na blogu YarnAndArt wypatrzyłam małe cudo, wspaniałe urządzenie, które mogłoby mi ułatwić życie na X sposobów! A ponieważ moja połówka nie ma zacięcia do stolarstwa to metodą prób i błędów znalazłam zdolnego Pana, który był tak miły i odtworzył mi, jakże przydatne urządzenie nazywane przeze mnie nawijarką/prostownicą.


Jak widzicie jej wykonanie to prawdziwy majstersztyk! Jest solidna, lekka, poręczna, a ponieważ wypróbowałam ją jeszcze tego samego dnia to od razu napiszę, że sprawdza się wspaniale!



Koniec z kombinowaniem jak wyprostować uprzędzioną nić! 
Z przyjemnością podam autora tego projektu, można się z nim skontaktować przez Facebook i nie wiem czy jest rzecz, której nie umiałby zrobić ;)  Pan Marcin Leński to naprawdę solidna firma!

Wczoraj z tego cuda zdjęłam już pierwsze niteczki :) 










Komentarze

Prześlij komentarz