Wrzeciono kręć się kręć!

Ani słowa o wrzecionie nie będzie, ale będzie sporo o kołowrotkach ;)
Bo nie wiem czy wiecie, ale z osoby oddającej się z pasją przędzeniu najwyraźniej stałam się ich kolekcjonerką, ale to naprawdę nie moja wina, że co jakiś czas szperając po różnistych serwisach aukcyjnych trafiam na takie perełki :).
Ponad dwa miesiące temu trafiłam na TEN cudowny okaz, ujął mnie swoją prostotą, klasycznym wyglądem i co tu dużo ukrywać ogromnymi szpulami. Mając odrobinę fuksa zakupiłam go i szczęśliwie znalazł się u mnie.







Żadne zdjęcie nie odda tego jaki jest piękny na żywo! kręci się jak marzenie i naprawdę można przy nim zapomnieć o całym świecie. A przynajmniej do czasu gdy nie trafi się na następne cudo i gdy dostając niemal białej gorączki nie zabiega się o zakup następnego cudeńka.
Kolejny kołowrotek zakupiłam w zeszłym tygodniu, wisiał sobie samotnie na aukcji i naprawdę na mnie czekał, musicie w to uwierzyć bo uwierzył w to nawet mój mąż i ani nie mruknął gdy mu powiedziałam o kolejnej kręcącej się zdobyczy. O wspaniałości kolejnego "kółka" możecie poczytać na blogu Dominiki bo chyba nikt nie wie o kołowrotkach i przędzeniu tyle co ona sama.





Uwielbiam niemiecką prostotę! Na tym również się wspaniale pracuje a ponieważ szpule są identyczne jak w powyższym kołowrotku to sami rozumiecie, że od kilku dni jestem w niebie!

I skoro już raz poleciłam bloga wspaniałej prządki polecę i drugi raz. Często dostaję pytania jaki kołowrotek wybrać, jaki kupić, czy warto, czy sprawny, czy nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto, ja przy mojej wielkiej chęci pomocy i doradzenia nie jestem w stanie ocenić każdego wykopanego z czeluści internetu kołowrotka, ale Dominika jakiś czas temu napisała wspaniały poradnik na co zwracać uwagę przy kupnie kołowrotka, serdecznie polecam!

Komentarze