Jak pisałam w poniższym poście zachorowałam na szydełkowanie i z tej krótkiej acz burzliwej choroby powstała taka sobie kosmetyczka :) z wykonania nie jestem do końca zadowolona, ale następne ( bo będą następne) będą wykonane w bardziej przemyślany sposób :)
I jak się podoba? :)
I krótko o drugiej sprawie. Moja córka zapragnęła nauczyć się wyszywać krzyżykami i bardzo bym się z tego cieszyła gdybym tylko ja sama to umiała i mogła jej tę wiedzę przekazać, niestety ostatni raz krzyzykami wyszywałam X lat temu i tylko dlatego, że było to obowiązkowe na zaliczenie przedmiotu w szkole :). Jednakże żeby córce nie psuć zabawy i nie marnować jej chęci zakupiłam odpowiednie oprzyrządowanie
lekturę i pomocne hafty.....
I rozpaczliwie szukam wszelkich informacji o wyszywaniu krzyżykami w sieci......
I jak się podoba? :)
I krótko o drugiej sprawie. Moja córka zapragnęła nauczyć się wyszywać krzyżykami i bardzo bym się z tego cieszyła gdybym tylko ja sama to umiała i mogła jej tę wiedzę przekazać, niestety ostatni raz krzyzykami wyszywałam X lat temu i tylko dlatego, że było to obowiązkowe na zaliczenie przedmiotu w szkole :). Jednakże żeby córce nie psuć zabawy i nie marnować jej chęci zakupiłam odpowiednie oprzyrządowanie
lekturę i pomocne hafty.....
I rozpaczliwie szukam wszelkich informacji o wyszywaniu krzyżykami w sieci......








Piękna kosmetyczka! I jak zamek staranniutko wszyty, muszę się zgłosić na szkolenie do ciebie :*
OdpowiedzUsuńUrocza kosmetyczka, a gazetka teraz kupiona?bo mnie też coś na krzyżyki bierze
OdpowiedzUsuńświeżo kupiona, dziś rano w kioskach się pojawiła :)
UsuńŚwietna kosmetyczka :-)
OdpowiedzUsuńCzekam na hafty :-)
Pozdrawiam serdecznie.
dla mnie bomba !! oj jak ja ci zazdroszczę umiejętności szydełkowania ech ;)
OdpowiedzUsuńa tym haftem krzyżykowym to dałaś mi d myślenia :D
Trzymam kciuki, bo moja Młoda szybko się zniechęciła do krzyżyków... ale ona do robótek wszelkich zniechęca się nader szybko. Jakby moich genów nie odziedziczyła wcale. Może mi ją podmienili w szpitalu? :)
OdpowiedzUsuńu mnie w drugą stronę, moja młoda tak ciekawa wszystkiego, że robiąc na drutach patrzę tylko, aby jej oka nie wybić :D. A Twoja jeszcze złapie bakcyla :)
UsuńKosmetyczka bardzo ładna , moja mama wyszywała haftem krzyżykowym i z tego co pamiętam nie jest to trudne, ja sama wyszywałam raz żeby pokazać synowi jak to się robi, takie zadanie w szkole :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Hania
podziwiam - osobiście na szydełkowanie na razie nie mam odwagi.a kosmetyczka bardzo udana! fajnie, że córka poszła w rękodzieło :)
OdpowiedzUsuń