Bardzo fajna arafatka. Tylko ja mam takie dziwne może pytanie - czy arafatka służy tylko do ozdoby? Czy twój pies lubi to nosić? Bo nie wiem, może i ja powinnam uszyć swojemu?
Często chodzę z nią na spacery gdzie są inne owczarki niemieckie i dzięki takiej chuście szybko wyłapuję moją sunię ze stada szalejących psów :). A Amba nie ma nic przeciwko chuście, ot jak obroża :)
I pies podpisany :-)
OdpowiedzUsuńOstatnie zdjęcie - cudo !
Pozdrawiam serdecznie.
No i psince też się coś od życia należy. Tak, ostatnia fotka super!
OdpowiedzUsuńJaki słodziak!:)))) a zdjęcia są rewelacyjne: dumny profil i słodki front, aż się Amba prosi o wytarmoszenie i wyściskanie:)
OdpowiedzUsuńJuż ją kocham. Zajefajna jest twoja AMBA. Arafatka jest ciekawa, ale psy darzę szczególnym uczuciem. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo fajna arafatka. Tylko ja mam takie dziwne może pytanie - czy arafatka służy tylko do ozdoby? Czy twój pies lubi to nosić?
OdpowiedzUsuńBo nie wiem, może i ja powinnam uszyć swojemu?
Często chodzę z nią na spacery gdzie są inne owczarki niemieckie i dzięki takiej chuście szybko wyłapuję moją sunię ze stada szalejących psów :). A Amba nie ma nic przeciwko chuście, ot jak obroża :)
UsuńBardzo fajna i zabawna arafatka.Śmieję się od ucha do ucha.;D Piesek kochaniutki,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNo jaka cudowna psina!! :D a apaszka ...mmm... te zęby na niej wyglądają groźnie hehehe :)
OdpowiedzUsuńChustka śliczna i Amba cudowny, też zasługuje na prezenty :)
OdpowiedzUsuńChusta ładna ale Amba jest prześliczna i widać,ze mądra psinka :)) Wesołych Świąt :))
OdpowiedzUsuńBardzo ładny pies :) Fajnie , że pozwala sobie założyć chustę :)
OdpowiedzUsuń