Bawełniane ściereczki kuchenne

Po sobotnich porządkach czas na sobotnie szycie, zwłaszcza gdy za oknem wieje, leje i temperatura sprawia, że człowiek ma ochotę spod koca nie wychodzić cały dzień :). Uszyłam sobie ściereczki kuchenne i jestem z nich bardzo zadowolona!






Wyszły mi prawda? :)



Komentarze

  1. Wyszły, piękny komplecik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszły na wypasie! Jak fajnie mieć haftującą maszynę kiedy można robić takie cuda.....:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne:))Fajnie jest mieć taki sprzęt:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Hafciarka to moje olejne chciejstwo na długaśnej liście...
    A ściereczki takie wiosennie-pastelowe, śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne ściereczki, wyszły Ci super, takie wiosenne!
    Uwielbiam ładne ściereczki w kuchni... :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne klimatyczne i niepowtarzalne :D a te hafty mmm całego uroku dodają :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo szykowne ściereczki! Mają lekko makatkowy charakter, co bardzo mi odpowiada; pasowałyby do mojej kuchni :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne! Od jakiegoś czasu tez mi chodzą po głowie ściereczki... Chyba pójdę w Twoje ślady! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz