Przeprowadzka do własnej pracowni

Cieszę się niezmiernie bo w końcu wyprowadziłam siebie i maszyny z sypialni gdzie wszystko było "na kupie" i gdzie miejsca na nic nie było. Ale ponieważ mój kochany mąż dotrzymał słowa i wziął się za remontowanie mojego własnego pokoju przygotowanego tylko do szycia to wreszcie mogę poszaleć :). Wprawdzie nie jest to apartament, ale  te własne kilka metrów wprawia mnie w dziką radość :). Pokój jest gotowy w 3/4, ale ponieważ parę rzeczy nie dotarło to pokażę Wam tylko co mi mąż przywiózł na gazety :)


Zdjęcie z telefonu, słowo Wam daję nie mam siły sięgnąć po aparat

Komentarze

  1. Kobieto, zaskakujesz i to bardzo pozytywnie! Jaka fajna półka na gazety, ja też chcę taką:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, półka na gazety pierwsza klasa :d i regał tez fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czadowa, półka jest świetna. tez bym taka chciała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym chciała posiadać takie miejsce tylko dla siebie, niestety nadal mam do dyspozycji tylko stół w kuchni. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna ta twoja pracownia,a to na nici to juz rewelacja, a jaki porządeczek na regale !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Własny kawałek podłogi to fajna rzecz - u mnie jeszcze długo w sferze marzeń. Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję pracowni i zazdroszczę! :) sama też mam w planach taka sobie urządzić, zobaczymy tylko kiedy to się uda ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje.
    Pólka na gazety odlotowa jest- dobry mąż :)

    Miłego szycia w swietnym wnętrzu

    OdpowiedzUsuń
  9. Hihi no chyba obrabował kiosk :) Super ten stojak na gazety :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz