Dzisiejsze robótki

Wciąż wykańczam włóczki z szuflady i powstała kolejna pasiasta czapka 



Teraz robi się chusto-szalik dla córki, wszak zimne dni coraz bliżej


A to jest coś co uszyła mi córka, pół dnia dumała co mogłaby mi uszyć, aż w końcu wymyśliła poduchę na krzesło do szycia :)




Komentarze

  1. No druty są mi obce, mogę tylko podziwiać... A poducha super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie chusto-szaliki :-) Poducha super, brawa dla Córci! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna czapka i poducha! :-)
    Bardzo podoba mi się Twoja pracownia, super!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również tak jak "mariposa szyje" niestety nie umiem obsługiwać drutów :( I nasz racje czapeczka już niedługo będzie jak znalazł. Masz zdolna córkę i super pracownie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę pracowni :-) i zdolnej córki! Osobiście wolę szydełko bo na drutach umiem tylko najprostsze wzory:-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz