UFO-k czyli Niedokończony Obiekt. Akcja zaczęta przez Iwonę z bloga Drutoterapia pomogła mi dokończyc zalegającą od długicjh tygodni robótkę czyli szalik w krateczkę. I czas na to był najwyższy bo wiosna przyszła wielkimi krokami i ciężko dziergać ciepły szalik gdy przez okna juz można wypatrywać pierwszych kwiatów, a w uszach dzwoni świergot ptaków :)
Mój UFO-k
Mój UFO-k


UFO-k świetny :) Jednak mam nadzieję, że przyda się dopiero na przyszłą zimę ;D
OdpowiedzUsuńRewelacyjny szalik :-) Świetna krateczka.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
śliczny :) prześliczny nawet.
OdpowiedzUsuńGratuluję ukończenia ufoka :) Dobrze że doczekał tego, bo jest świetny :)
OdpowiedzUsuńRewelacja i fajny wzór. U mnie jest tak, że jeśli nie zacznę i nie skończę robótki w ciągu jednego-trzech dni to kończę ją miesiącami:P
OdpowiedzUsuńno mam to samo, a jak w międzyczasie przyjdą mi nowe włóczki to już w ogóle :) staram się nie zamawiać jak mam 2-3 robótki na warsztacie, ale sama wiesz jak jest ;)
UsuńŚwietny jest! Przede wszystkim wzór mi się bardzo podoba. Na drutach się nie znam, więc tym bardziej magicznie wyglądają te kwadraty :)
OdpowiedzUsuńSzalik jest przesliczny. Ja tez mecze szalik (szydelkowy), jakos nie mialam do niego przekonania, a teraz wiosna. Musze zajrzec do tego motywujacego bloga, ktory pomaga wykonczyc zalegajace robotki. Pozdrawiam Beata
OdpowiedzUsuńStaranna praca się opłaca,z czystym sumieniem mogę powiedziec,że szalik jest bardzo łądny :)
OdpowiedzUsuń