Minstrel

Od chwili kiedy zrozumiałam, że przędzenie to coś co mnie zachwyca i relaksuje to wiedziałam, że u mnie w domu pojawi się kołowrotek państwa Kromskich i proszę oto jest mój Minstrel :)










Komentarze

  1. Gratuluję zakupu :) no i życzę wielu kilometrów cudnych włóczek

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie pomyślałabym, że teraz jeszcze się produkuje i używa takie cudeńka :) Czy ten kołowrotek też ma igłę, czy te niebezpieczne kłujące urządzenia to tylko w bajkach o Śpiącej Królewnie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze, że na Ciebie trafiłam. Mieszkam w Norwegii i całkiem sporo owieczek mi za oknem lata. Chyba muszę to wreszcie wykorzystać. Ale najpierw muszę przeszukać Twojego bloga w poszukiwaniu inspiracji.

    OdpowiedzUsuń
  4. witam,
    gdzie mozna kupic takie cudo? Szukam albo kołowrotka minstrel albo mazurek

    Zdesperowana Aga!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz