Po całym zabieganym tygodniu miło było w końcu siąść z drutami i coś wydziergać. Zrobiłam popularną czapkę Poppy dla córki i robiło sie ją tak przyjemnie, że na pewno niejedna taka powstanie.
Włóczka YarnArt Magic Fine druty 4 mm
A ponieważ dziś i piątek to pokazuję co u mnie na warsztacie kołowrotkowym :)
Merynoski zmieszane na drumku - południowoamerykański i hiszpański
Włóczka YarnArt Magic Fine druty 4 mm
A ponieważ dziś i piątek to pokazuję co u mnie na warsztacie kołowrotkowym :)
Merynoski zmieszane na drumku - południowoamerykański i hiszpański

Ale śliczna poppy! Też właśnie siedzę nad czapką, bo mróz dzisiaj chwycił, a ja zorientowałam się, że nie mam co na głowę włożyć :) Spóźniony refleks...
OdpowiedzUsuńPoppy wyszła świetnie - idealnie zgrały się przejścia kolorystyczne, a co do battów, to naprawdę nie mogę się na nie napatrzeć i nazachwycać!
OdpowiedzUsuńAż mnie ręce swędzą, druty już czekają. twój blog to wielgaśna inspiracja. Jestem początkującą dziewiarką, a już mi się po mocach krosna śnią. :D
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za miłe słowa, ale na krosnach jeszcze nie miałam okazji robić, aczkolwiek chciałabym spróbować :)
UsuńCudowna jest! nie sądziłam, że mogę tak zachwycić się czapką. Najładniejsza ze wszystkich jakie widziałam, piękne kolory.
OdpowiedzUsuńTylko podziwiać. czapka poppy rewelacyjna.
OdpowiedzUsuńEkstra jest :) przepiękne kolorki :)
OdpowiedzUsuń