Czapka Poppy i Piątek Prządek

Po całym zabieganym tygodniu miło było w końcu siąść z drutami i coś wydziergać. Zrobiłam popularną czapkę Poppy dla córki i robiło sie ją tak przyjemnie, że na pewno niejedna taka powstanie.

Włóczka YarnArt Magic Fine druty 4 mm




A ponieważ dziś i piątek to pokazuję co u mnie na warsztacie kołowrotkowym :)

Merynoski zmieszane na drumku -  południowoamerykański i hiszpański





Komentarze

  1. Ale śliczna poppy! Też właśnie siedzę nad czapką, bo mróz dzisiaj chwycił, a ja zorientowałam się, że nie mam co na głowę włożyć :) Spóźniony refleks...

    OdpowiedzUsuń
  2. Poppy wyszła świetnie - idealnie zgrały się przejścia kolorystyczne, a co do battów, to naprawdę nie mogę się na nie napatrzeć i nazachwycać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mnie ręce swędzą, druty już czekają. twój blog to wielgaśna inspiracja. Jestem początkującą dziewiarką, a już mi się po mocach krosna śnią. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa, ale na krosnach jeszcze nie miałam okazji robić, aczkolwiek chciałabym spróbować :)

      Usuń
  4. Cudowna jest! nie sądziłam, że mogę tak zachwycić się czapką. Najładniejsza ze wszystkich jakie widziałam, piękne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko podziwiać. czapka poppy rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ekstra jest :) przepiękne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz