Piątek

Nie wiem jak u Was, ale u mnie za oknami piękny niemal wiosenny dzień, jest 10 stopni, lekki wiatr i słońce tak przyjemnie grzeje. Od kilku dni solidnie pracuję i to chyba zasługa tej pogody bo nic nie dodaje mi tak energii jak promienie słoneczne :)
Na drutach w końcu Gail i której tak długo marzyłam, a której zrobienie odkładałam w nieskończoność



Elementy do szydełkowej narzuty zaczęłam już blokować, aby potem nie zwlekać z tym do następnej zimy


Kołowrotek u mnie turkocze już codziennie pomagając mi przerobić wszystkie ufarbowane czesanki, które naprodukowałam nie wiem kiedy


i które nadal produkuję :)

wełna Wensleydale


Bfl + Tussah Silk


i dwa merynoski :)



Jak mi ktos rozciągnie dobę, to na pewno zrobię jeszcze więcej!

Komentarze

  1. Piękne :) podziwiam, cudne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te kolorki tych wełenek!! od samego patrzenia na nie się cieplej robi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie cudne kolorki ,takie energetyczne :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz