Nie wiem jak u Was, ale u mnie za oknami piękny niemal wiosenny dzień, jest 10 stopni, lekki wiatr i słońce tak przyjemnie grzeje. Od kilku dni solidnie pracuję i to chyba zasługa tej pogody bo nic nie dodaje mi tak energii jak promienie słoneczne :)
Na drutach w końcu Gail i której tak długo marzyłam, a której zrobienie odkładałam w nieskończoność
Elementy do szydełkowej narzuty zaczęłam już blokować, aby potem nie zwlekać z tym do następnej zimy
Kołowrotek u mnie turkocze już codziennie pomagając mi przerobić wszystkie ufarbowane czesanki, które naprodukowałam nie wiem kiedy
i które nadal produkuję :)
wełna Wensleydale
Bfl + Tussah Silk
i dwa merynoski :)
Jak mi ktos rozciągnie dobę, to na pewno zrobię jeszcze więcej!
Na drutach w końcu Gail i której tak długo marzyłam, a której zrobienie odkładałam w nieskończoność
Elementy do szydełkowej narzuty zaczęłam już blokować, aby potem nie zwlekać z tym do następnej zimy
Kołowrotek u mnie turkocze już codziennie pomagając mi przerobić wszystkie ufarbowane czesanki, które naprodukowałam nie wiem kiedy
i które nadal produkuję :)
wełna Wensleydale
Bfl + Tussah Silk
i dwa merynoski :)
Jak mi ktos rozciągnie dobę, to na pewno zrobię jeszcze więcej!


Piękne :) podziwiam, cudne kolory!
OdpowiedzUsuńPiękne te kolorki tych wełenek!! od samego patrzenia na nie się cieplej robi:)
OdpowiedzUsuńJakie cudne kolorki ,takie energetyczne :)
OdpowiedzUsuń