Czerwiec

Nie chcę nawet patrzeć kiedy dokonałam ostatniego wpisu, wolę udawać, że prowadzę bloga na bieżąco, małe oszustwo, ale pozwala przełknąć wstyd.

W moim życiu nastąpił kolejny zryw, poprzednio były to druty, a teraz jest to szycie, wciąż miotem się pomiędzy moimi zbyt wieloma zainteresowaniami, ale  przyznam chętnie, że solidnym kopem do powrotu do szycia był prezent od męża na kolejne  osiemnaste urodziny :).
Pięcionitkowy overlock przemysłowy  Jack JK 805D pozwala skutecznie wytrzeć kurz z blatów, oczyścić szpulki, wytaszczyć z szafy tkaniny i szyć! Jestem maszyną ZACHWYCONA!! jest potężna, szybka i praktycznie niesłyszalna! mój malutki overlock singera robił więcej hałasu niż to cudeńko ( zdjęcie producenta).
Prawda, że piękna?



Czy widzicie tą absolutnie doskonałą "zjeżdżalnię" na ścinki? tylko podstawić kosz i żegnajcie nitki i ścineczki!


Kolejny raz także dokonałam zmian w pokoju w którym szyję ( właściwie jest to inny pokój) i mam nadzieję, że będzie to moja ostatnia zmiana, poprzednie miejsca do szycia nauczyły mnie unikać bezsensownego zagracenia, pozbywania się tego, czego naprawdę nie użyję i kupowania materiałów na bieżąco co pozwala mi zaplanować konkretne szycie na konkretną porę roku. Myślę, że wykorzystałam maksymalnie miejsce, a i przy pomocy kilku grup na facebook'u poczyniłam sensowne zakupy jak np obłędna i ogromna półka na nici ;). 




I tak sobie działam powolutku, ale postaram się wrzucać na bieżąco kolejne prace :)


 Mam nadzieję, że została mi chociaż jedna czytelniczka :), a jeśli komuś szybciej na FB to zapraszam na fanpage :) https://www.facebook.com/Dehaef/

Komentarze

  1. Piękna pracownia, owerlok do pozazdroszczenia (marzy mi się), a półka na nici naprawdę obłędna, gdzie kożna taką kupić? Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszy mnie to bardzo :* tzn, że zostałaś, a nie, że zazdraszczasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. półkę na nici odkupiłam od jednej miłej dziewczyny na grupie na fb :) to jest ręcznie robiona, a ona przenosiła się na inną i szczęściem tej się pozbywała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się tak ciągle miotam pomiędzy różnymi technikami, więc doskonale Cię rozumiem. A czytelniczek to chyba nigdy nie zabraknie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No co ja rzec mogę, zazdroszczę i pokoju i półki i maszyny!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę piękny pokój, a raczej pracownię i potrzebne maszyny - zazdroszczę. Od razu zapytam czy chodzą na dużym silniku? Powiem, że także lubię uporządkowany pokój i wiedzieć gdzie co jest :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz